Jeżeli chodzi o projektantów tkanin patchworkowych, to w tej kwestii moim ulubionym jest zdecydowanie Kaffe Fassett http://www.kaffefassett.com/Home.html. Co prawda- od niedawna zajmuję się patchworkiem na poważnie, ale od samego początku gdy zaczynałam krążyć wokół tego tematu, to moja uwaga skupiała się na jego projektach.
Jego wzory są „zwyczajnie” niesamowite. Ubóstwiam te „hipi” klimaty. Prawdziwy kalejdoskop wzorów i kolorów. Nie zrozumcie mnie źle- inni projektanci też są godni podziwu- ale tak to już jest, że gdy ogląda się wiele prac to część z nich nam się podoba bardziej- część mniej. Tak właśnie jest ze mną- po prostu charakter projektów Kaffe Fassett’a bardzo przypomina mi mój własny. To co chyba tak na mnie działa- to te kolory.
Spots- to mój ulubiony wzór- pasuje absolutnie do wszystkiego, występuje w różnych kolorach, które można dowolnie łączyć ze sobą- jak i z innymi wzorami.
Prawda, że cudne. Dodanie do patchworku tych tkanin w określonych barwach potrafi go w niesamowity sposób ożywić. Ja po prostu uwielbiam te kropy- wystarczy, że na nie patrzę i już się śmieję.Gorąco zachęcam do wykorzystywania tkanin Kaffe Fassett’a w waszych projektach, ponieważ są naprawdę warte tego. W Polsce niestety trudno mi było znaleźć te tkaniny, ale udało się.
Pozdrawiam: )
Apple core już gotowy Postanowiłam wykończyć quilt, poprawiając przeszycia po szwach własnoręcznie wykonanym zygzakiem. Wzorek ten to nie gotowy ścieg, lecz został wykonany przy użyciu stopki do quiltingu moimi rękoma.
„Piggy” Uwielbiam świnie, więc zrobienie kolejnej pracy ze świnką, było dla mnie bardzo przyjemne. Gotowy top czekał na pikowanie od lutego. Skończyłam quilt na początku kwietnia i od tamtej pory czekał na zrobienie zdjęć.
Pink passion Kolejne UFO ukończone. Ten quilt skończyłam już tydzień temu, niestety jakoś nie miałam czasu by zrobić zdjęcia i wam go pokazać. Od samego początku wiedziałam, jak chcę by ten quilt wyglądał. Najbardziej bałam się układania piór – co ostatecznie okazało się prostsze niż myślałam. Wszystkie elementy patchworku zostały pozszywane bez użycia vliesofixu czy …
Musiałam nieco przeorganizować moje życie ze względu na pandemię, pewnie jak wielu z Was.Z tego powodu musiałam również wybrać nieco łatwiejszy i szybszy sposób komunikowania się z Wami i publikowania moich treści. Wybrałam w tym celu Instagrama, dużo łatwiej jest mi tam publikować moje postępy w pracy i zdjęcia gotowych rzeczy.Jeśli więc jeszcze Was tam …
Kaffe Fassett – mój ulubiony
Kaffe Fassett – my favorite
Jeżeli chodzi o projektantów tkanin patchworkowych, to w tej kwestii moim ulubionym jest zdecydowanie Kaffe Fassett http://www.kaffefassett.com/Home.html. Co prawda- od niedawna zajmuję się patchworkiem na poważnie, ale od samego początku gdy zaczynałam krążyć wokół tego tematu, to moja uwaga skupiała się na jego projektach.

Jego wzory są „zwyczajnie” niesamowite. Ubóstwiam te „hipi” klimaty. Prawdziwy kalejdoskop wzorów i kolorów. Nie zrozumcie mnie źle- inni projektanci też są godni podziwu- ale tak to już jest, że gdy ogląda się wiele prac to część z nich nam się podoba bardziej- część mniej. Tak właśnie jest ze mną- po prostu charakter projektów Kaffe Fassett’a bardzo przypomina mi mój własny. To co chyba tak na mnie działa- to te kolory.
Spots- to mój ulubiony wzór- pasuje absolutnie do wszystkiego, występuje w różnych kolorach, które można dowolnie łączyć ze sobą- jak i z innymi wzorami.
Prawda, że cudne. Dodanie do patchworku tych tkanin w określonych barwach potrafi go w niesamowity sposób ożywić. Ja po prostu uwielbiam te kropy- wystarczy, że na nie patrzę i już się śmieję.Gorąco zachęcam do wykorzystywania tkanin Kaffe Fassett’a w waszych projektach, ponieważ są naprawdę warte tego. W Polsce niestety trudno mi było znaleźć te tkaniny, ale udało się.
Pozdrawiam: )
Podobne posty
„Dizzy”
Apple core już gotowy Postanowiłam wykończyć quilt, poprawiając przeszycia po szwach własnoręcznie wykonanym zygzakiem. Wzorek ten to nie gotowy ścieg, lecz został wykonany przy użyciu stopki do quiltingu moimi rękoma.
Urocza Świnka z tkanin Kaffe Fassett Collective
„Piggy” Uwielbiam świnie, więc zrobienie kolejnej pracy ze świnką, było dla mnie bardzo przyjemne. Gotowy top czekał na pikowanie od lutego. Skończyłam quilt na początku kwietnia i od tamtej pory czekał na zrobienie zdjęć.
Różowa pasja
Pink passion Kolejne UFO ukończone. Ten quilt skończyłam już tydzień temu, niestety jakoś nie miałam czasu by zrobić zdjęcia i wam go pokazać. Od samego początku wiedziałam, jak chcę by ten quilt wyglądał. Najbardziej bałam się układania piór – co ostatecznie okazało się prostsze niż myślałam. Wszystkie elementy patchworku zostały pozszywane bez użycia vliesofixu czy …
Pilea art quilt
Musiałam nieco przeorganizować moje życie ze względu na pandemię, pewnie jak wielu z Was.Z tego powodu musiałam również wybrać nieco łatwiejszy i szybszy sposób komunikowania się z Wami i publikowania moich treści. Wybrałam w tym celu Instagrama, dużo łatwiej jest mi tam publikować moje postępy w pracy i zdjęcia gotowych rzeczy.Jeśli więc jeszcze Was tam …