Nie dawno były moje urodziny i chcąc wykorzystać część moich urodzinowych prezentów, postanowiłam zrobić (dla odmiany) coś z filcu. Jeżeli nie wiecie o jakie prezenty mi chodzi to wystarczy zerknąć na zdjęcie poniżej.
Bardzo lubię robótki ręczne i w dodatku filc to taki prosty w obróbce materiał – postanowiłam więc, że zrobię zawieszki. Inspirująca okazała się w tym przypadku natura i zaraźliwa ostatnio moda na sowy. W ten oto sposób powstała sympatyczna sowa, która niestety nie posiada chwilowo imienia.
Zaraz po sowie przyszedł na świat on – czyli jeż. Również chwilowo bezimienny, znalazł jednak od razu właściciela w osobie mojego starszego syna – zbieracza jeży.
Myślę, że jeszcze kiedyś zrobię coś z filcu, ponieważ praca z tym materiałem to prawdziwa frajda, jednak chwilowo muszę tę zabawę odłożyć na później.
W zeszłym miesiącu miałam przyjemność otrzymać od Aurifil i FreeSpiritFabrics nici i Trzy tłuste ćwiartki tkanin projektu Anny Marii Horner z kolekcji Passionflower. Celem było uszycie czegoś pięknego. Zadanie nie było łatwe, ponieważ do końca nie wiedziałam jakie tkaniny otrzymam. Zwykle mam w głowie gotowy projekt tego co uszyję i do niego dobieram tkaniny. Tym …
1, 2, 3 something for me Tym razem postanowiłam uszyć coś dla siebie- bo czemu nie? Nazbierało mi się trochę fabrycznych brzegów tkanin, z których postanowiłam uszyć osobistą kosmetyczkę- tak kolejną i jednocześnie ostatnią z serii małych form w tym roku. Pomysł prosty, więc poszło łatwo i przyjemnie. Tak prezentuje się efekt mojej zabawy z …
My first piping Wiem, wiem że Walentynki były już dawno, ale ja niestety dopiero teraz miałam czas by skończyć mój spóźniony prezent dla męża. Wymyśliłam, że prezentem ode mnie będzie poduszka, więc pocięłam kawałki tkanin w różnych odcieniach różu na kwadraty i ułożyłam z nich wzór… serca. Poduszka jest dwustronna, gotowa do tulenia z każdej …
The new place Trwało to kilka miesięcy, ale udało się znaleźć lokal, w którym mogłam zrobić pracownię i sklep. Po paru miesiącach odnawiania i urządzania wreszcie miałam gdzie przenieść się ze swoimi rzeczami do szycia. Jestem już po kilku dniach szycia w nowej pracowni i muszę powiedzieć, że jest… inaczej. W domu mogłam chodzić w …
Apetyt na filc
Apetyt na filc
Nie dawno były moje urodziny i chcąc wykorzystać część moich urodzinowych prezentów, postanowiłam zrobić (dla odmiany) coś z filcu. Jeżeli nie wiecie o jakie prezenty mi chodzi to wystarczy zerknąć na zdjęcie poniżej.
Bardzo lubię robótki ręczne i w dodatku filc to taki prosty w obróbce materiał – postanowiłam więc, że zrobię zawieszki. Inspirująca okazała się w tym przypadku natura i zaraźliwa ostatnio moda na sowy. W ten oto sposób powstała sympatyczna sowa, która niestety nie posiada chwilowo imienia.
Zaraz po sowie przyszedł na świat on – czyli jeż. Również chwilowo bezimienny, znalazł jednak od razu właściciela w osobie mojego starszego syna – zbieracza jeży.
Myślę, że jeszcze kiedyś zrobię coś z filcu, ponieważ praca z tym materiałem to prawdziwa frajda, jednak chwilowo muszę tę zabawę odłożyć na później.
Podobne posty
Co uszyć?
W zeszłym miesiącu miałam przyjemność otrzymać od Aurifil i FreeSpiritFabrics nici i Trzy tłuste ćwiartki tkanin projektu Anny Marii Horner z kolekcji Passionflower. Celem było uszycie czegoś pięknego. Zadanie nie było łatwe, ponieważ do końca nie wiedziałam jakie tkaniny otrzymam. Zwykle mam w głowie gotowy projekt tego co uszyję i do niego dobieram tkaniny. Tym …
1, 2, 3 coś dla mnie
1, 2, 3 something for me Tym razem postanowiłam uszyć coś dla siebie- bo czemu nie? Nazbierało mi się trochę fabrycznych brzegów tkanin, z których postanowiłam uszyć osobistą kosmetyczkę- tak kolejną i jednocześnie ostatnią z serii małych form w tym roku. Pomysł prosty, więc poszło łatwo i przyjemnie. Tak prezentuje się efekt mojej zabawy z …
Mój pierwszy „piping”
My first piping Wiem, wiem że Walentynki były już dawno, ale ja niestety dopiero teraz miałam czas by skończyć mój spóźniony prezent dla męża. Wymyśliłam, że prezentem ode mnie będzie poduszka, więc pocięłam kawałki tkanin w różnych odcieniach różu na kwadraty i ułożyłam z nich wzór… serca. Poduszka jest dwustronna, gotowa do tulenia z każdej …
W nowym miejscu
The new place Trwało to kilka miesięcy, ale udało się znaleźć lokal, w którym mogłam zrobić pracownię i sklep. Po paru miesiącach odnawiania i urządzania wreszcie miałam gdzie przenieść się ze swoimi rzeczami do szycia. Jestem już po kilku dniach szycia w nowej pracowni i muszę powiedzieć, że jest… inaczej. W domu mogłam chodzić w …