Zszywanie ze sobą kawałków apple core to doskonały sposób na trening szycia po łuku, umiejętność ta przydaje się bardzo osobom, które lubią szyć. Gorąco polecam to ćwiczenie , które w znacznym stopniu pomoże nam poszerzyć wachlarz naszych możliwości.
Oto gotowy pozszywany patchwork.
Jeśli chodzi o mnie to dość szybko opanowałam tę umiejętność i teraz, z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że najlepiej mi się zszywa kawałki apple core bez żadnych szpilek- po prostu intuicyjnie przy użyciu samych rączek i maszyny oczywiście. Z czystym sumieniem mogę wam odradzić używanie szpilek przy zszywaniu dwóch kawałku po łuku. Jest to zupełnie zbędne. Najlepszym rozwiązanie jest po prostu ćwiczenie do skutku.
Wybrany przeze mnie wzór był prosty – lubię prostotę. Wybrana tkanina miała trochę szalony, hipisowski wzór- to również coś co lubię. To będzie dziecięcy quilt, więc rozmiary nie będą zbyt wielkie.
Pozostało mi jednak wykończenie quiltu oraz obszycie go lamówką. W kolejnych postach zaprezentuję wam gotowy quilt.
PS: Muszę się pochwalić.Udało mi się kupić ostatnio naprawdę fajne tkaniny. Nie mogę się doczekać żeby coś z nich uszyć.
Cosmetic bag with heart Uszyłam ostatnio kosmetyczkę, w przerwie między kolejnymi projektami. Takie małe, niepozorne coś… a cieszy oko. Kosmetyczkę uszyłam w pastelowych kolorach i ozdobiłam pikowaniem w kształcie serca. Będzie można wygrać tę kosmetyczkę już niebawem w jesiennym candy: )
Hare bag Moja, wymarzona i jedyna w swoim rodzaju. Torbę chciałam sobie uszyć od kiedy zaczęłam szyć na maszynie. To miał być taki mój znak rozpoznawczy, wizytówka tego czym się zajmuję. To efekt połączenia kilku moich ulubionych technik, slashingu (którego już dawno chciałam spróbować), aplikacji i pikowania. Slashingu na pewno jeszcze użyję, to zdecydowanie coś …
Sarna, to jeden z moich ulubionych tematów do pracy i pewnie nie tylko dla mnie. Dlatego więc nie powinien nikogo dziwić ten art quilt. Kolejna praca, którą miałam przyjemność szyć, uwielbiam składać kawałeczki tkanin na vliesofix’ie i patrzeć na powstały patchwork. To taki mój sposób na ucieczkę od rzeczywistości 🙂
Tęczowy kolaż z kolorowych tkanin to jedna z moich ulubionych form art quiltu i już dawno chciałam do niej powrócić. Pracę nad tym art quiltem zaczęłam trzy lata temu i dzisiaj jest on wreszcie ukończony. Zupełnie nie wiem, z czego to wynika, ale pewnie większość osób tworzących własne prace zna ten stan, gdy czasami wena …
Ogryzek do ogryzka – apple core
Apple core
Apple core- tym właśnie ostatnio się zajmowałam.
Zszywanie ze sobą kawałków apple core to doskonały sposób na trening szycia po łuku, umiejętność ta przydaje się bardzo osobom, które lubią szyć. Gorąco polecam to ćwiczenie , które w znacznym stopniu pomoże nam poszerzyć wachlarz naszych możliwości.
Oto gotowy pozszywany patchwork.
Jeśli chodzi o mnie to dość szybko opanowałam tę umiejętność i teraz, z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że najlepiej mi się zszywa kawałki apple core bez żadnych szpilek- po prostu intuicyjnie przy użyciu samych rączek i maszyny oczywiście. Z czystym sumieniem mogę wam odradzić używanie szpilek przy zszywaniu dwóch kawałku po łuku. Jest to zupełnie zbędne. Najlepszym rozwiązanie jest po prostu ćwiczenie do skutku.
Wybrany przeze mnie wzór był prosty – lubię prostotę. Wybrana tkanina miała trochę szalony, hipisowski wzór- to również coś co lubię. To będzie dziecięcy quilt, więc rozmiary nie będą zbyt wielkie.
Pozostało mi jednak wykończenie quiltu oraz obszycie go lamówką. W kolejnych postach zaprezentuję wam gotowy quilt.
PS: Muszę się pochwalić.Udało mi się kupić ostatnio naprawdę fajne tkaniny. Nie mogę się doczekać żeby coś z nich uszyć.
Podobne posty
Kosmetyczka z sercem
Cosmetic bag with heart Uszyłam ostatnio kosmetyczkę, w przerwie między kolejnymi projektami. Takie małe, niepozorne coś… a cieszy oko. Kosmetyczkę uszyłam w pastelowych kolorach i ozdobiłam pikowaniem w kształcie serca. Będzie można wygrać tę kosmetyczkę już niebawem w jesiennym candy: )
Zajęcza torba
Hare bag Moja, wymarzona i jedyna w swoim rodzaju. Torbę chciałam sobie uszyć od kiedy zaczęłam szyć na maszynie. To miał być taki mój znak rozpoznawczy, wizytówka tego czym się zajmuję. To efekt połączenia kilku moich ulubionych technik, slashingu (którego już dawno chciałam spróbować), aplikacji i pikowania. Slashingu na pewno jeszcze użyję, to zdecydowanie coś …
Kolejny quilt, kolejna sarna
Sarna, to jeden z moich ulubionych tematów do pracy i pewnie nie tylko dla mnie. Dlatego więc nie powinien nikogo dziwić ten art quilt. Kolejna praca, którą miałam przyjemność szyć, uwielbiam składać kawałeczki tkanin na vliesofix’ie i patrzeć na powstały patchwork. To taki mój sposób na ucieczkę od rzeczywistości 🙂
Truskawkę, proszę / Strawberry, Please
Tęczowy kolaż z kolorowych tkanin to jedna z moich ulubionych form art quiltu i już dawno chciałam do niej powrócić. Pracę nad tym art quiltem zaczęłam trzy lata temu i dzisiaj jest on wreszcie ukończony. Zupełnie nie wiem, z czego to wynika, ale pewnie większość osób tworzących własne prace zna ten stan, gdy czasami wena …