Na prezent dla Reni postanowiłam zrobić bieżnik. Wnioski końcowe rozmyśleń na temat tego bieżnika były takie, że musi być niewielki i w odcieniach zieleni i żółci. Więc zabrałam się do roboty.
Uwielbiam ostatnio pikowanie- naprawdę sprawia mi ono coraz większą przyjemność. Co prawda dopiero się uczę, ale chyba wychodzi mi to coraz lepiej. Dla mnie to prawie jak rysowanie- tylko ołówek trochę inny.
Jeszcze tylko lamówka. A tak na marginesie- zazwyczaj wszystkie lamówki robię sama.
A oto efekt końcowy:
Idziesz jak burza! A jak widzę jak Ci idzie pikowanie – a to podobno dopiero początki???!!! – to zacznę chyba wrzucać grosiki do świnki skarbonki, co by kiedyś uzbierać na tą moją wymarzoną Janome MC….
Sarna, to jeden z moich ulubionych tematów do pracy i pewnie nie tylko dla mnie. Dlatego więc nie powinien nikogo dziwić ten art quilt. Kolejna praca, którą miałam przyjemność szyć, uwielbiam składać kawałeczki tkanin na vliesofix’ie i patrzeć na powstały patchwork. To taki mój sposób na ucieczkę od rzeczywistości 🙂
Sporo zostało mi jeszcze projektów, których nie pokazywałam. Pośród nich jest również jajo… sadzone jajko. W rozmiarze, który mógłby walczyć z największym głodem. Zrobiłam już kilka jajek i bardzo lubię wracać do tego tematu. To kolejna praca pod hasłem „Zawsze chciałam mieć takie coś”. Quilt wisi teraz nad kanapą i bardzo się cieszę, że ta …
Kolejna łąka – tym razem nico większa od pocztówki (34 cm x 39 cm). Klasyczny art quilt w formie makatki na ścianę. Nie chciałam Was również zanudzać wykonaniem podobnym do moich pocztówek, więc zrobiłam ją trochę inaczej. Myślę, że najtrafniejszym słowem określającym tą pracę, jest różnorodność.
The longest hollyhocks in the world W tytule posta wcale nie chodzi o ich rzeczywistą długość lecz bardziej o to ile zajęło mi uszycie całego quiltu. Zaczęłam pracę nad tym quiltem na początku letnich wakacji 2014 i skończyłam kilka dni temu – trochę to trwało i oczywiście były spore przestoje w pracy. Jednak ostatecznie udało …
Prezent dla Reni
Gift for Renia
Na prezent dla Reni postanowiłam zrobić bieżnik. Wnioski końcowe rozmyśleń na temat tego bieżnika były takie, że musi być niewielki i w odcieniach zieleni i żółci. Więc zabrałam się do roboty.
Uwielbiam ostatnio pikowanie- naprawdę sprawia mi ono coraz większą przyjemność. Co prawda dopiero się uczę, ale chyba wychodzi mi to coraz lepiej. Dla mnie to prawie jak rysowanie- tylko ołówek trochę inny.
Jeszcze tylko lamówka. A tak na marginesie- zazwyczaj wszystkie lamówki robię sama.
A oto efekt końcowy:
Pozdrowionka : )
2 komentarze do “Prezent dla Reni”
BeeInQuiltsLand
Idziesz jak burza! A jak widzę jak Ci idzie pikowanie – a to podobno dopiero początki???!!! – to zacznę chyba wrzucać grosiki do świnki skarbonki, co by kiedyś uzbierać na tą moją wymarzoną Janome MC….
Karolina Bąkowska
Dzięki. Robię co mogę- przecież zaraz wakacje i z chłopakami trzeba będzie więcej siedzieć. Pozdrowionka: )
Podobne posty
Kolejny quilt, kolejna sarna
Sarna, to jeden z moich ulubionych tematów do pracy i pewnie nie tylko dla mnie. Dlatego więc nie powinien nikogo dziwić ten art quilt. Kolejna praca, którą miałam przyjemność szyć, uwielbiam składać kawałeczki tkanin na vliesofix’ie i patrzeć na powstały patchwork. To taki mój sposób na ucieczkę od rzeczywistości 🙂
Jajo XXL
Sporo zostało mi jeszcze projektów, których nie pokazywałam. Pośród nich jest również jajo… sadzone jajko. W rozmiarze, który mógłby walczyć z największym głodem. Zrobiłam już kilka jajek i bardzo lubię wracać do tego tematu. To kolejna praca pod hasłem „Zawsze chciałam mieć takie coś”. Quilt wisi teraz nad kanapą i bardzo się cieszę, że ta …
Gdzieś w trawie
Kolejna łąka – tym razem nico większa od pocztówki (34 cm x 39 cm). Klasyczny art quilt w formie makatki na ścianę. Nie chciałam Was również zanudzać wykonaniem podobnym do moich pocztówek, więc zrobiłam ją trochę inaczej. Myślę, że najtrafniejszym słowem określającym tą pracę, jest różnorodność.
Najdłuższe malwy na świecie
The longest hollyhocks in the world W tytule posta wcale nie chodzi o ich rzeczywistą długość lecz bardziej o to ile zajęło mi uszycie całego quiltu. Zaczęłam pracę nad tym quiltem na początku letnich wakacji 2014 i skończyłam kilka dni temu – trochę to trwało i oczywiście były spore przestoje w pracy. Jednak ostatecznie udało …