Tęczowy kolaż z kolorowych tkanin to jedna z moich ulubionych form art quiltu i już dawno chciałam do niej powrócić. Pracę nad tym art quiltem zaczęłam trzy lata temu i dzisiaj jest on wreszcie ukończony. Zupełnie nie wiem, z czego to wynika, ale pewnie większość osób tworzących własne prace zna ten stan, gdy czasami wena znika, trzeba coś odłożyć na bok, zająć się czymś innym i zwyczajnie dojrzeć do skończenia tego, co się kiedyś zaczęło. Nie ma co ciągnąć na siłę czegoś, co samo nie chce wyjść, bo można tylko zepsuć to, co się do tej pory stworzyło. I tak właśnie mój niedokończony quilt musiał czekać, najpierw na pomysł pikowania, a później na lamówkę i tunel. Ale doczekał się swojego odpowiedniego czasu i mojej gotowości, by pokazać go światu. Wspaniale się złożyło, bo 5 marca 2026 roku szykuje się moja pierwsza indywidualna wystawa i ta praca idealnie wpasuje się w jej tematykę. Wystawa odbędzie się w Szczecinie, więc jeśli mieszkacie niedaleko, zachowajcie tę datę w pamięci. Art quilt powstał z kolorowych tkanin drukowanych i batików. Oczywiście nie mogło zabraknąć wstawki z brzegiem fabrycznym, które bardzo lubię. Wypełnienie stanowi Thermolam od Vlieseline. Całość podkreśla tradycyjna czarna lamówka. Do szycia i pikowania użyłam bawełnianych nici Aurifil, kolorystycznie dopasowanych do zastosowanych tkanin. Wymiary pracy: 90 × 113 cm. Pozdrawiam, Karolina
A rainbow collage made of colorful fabrics is one of my favorite forms of art quilt, and I have wanted to return to it for a long time. I started working on this art quilt three years ago, and today it is finally finished. I honestly do not know why it happens, but probably most people who create their own work know this feeling, when inspiration disappears, you need to put something aside, focus on something else, and simply mature enough to finish what you once started. There is no point in forcing something that does not want to come out naturally, because you can only ruin what has already been created. That is exactly what happened with my unfinished quilt. It had to wait, first for an idea for the quilting, and later for the binding and the hanging sleeve. It finally reached its right moment and my readiness to show it to the world. It worked out wonderfully because on March 5, 2026, my first solo exhibition is coming up, and this piece fits perfectly into its theme. The exhibition will take place in Szczecin, so if you live nearby, save the date. The art quilt was made from colorful printed fabrics and batiks. Of course, I could not miss adding a fabric selvage insert, which I really enjoy using. The batting is Thermolam by Vlieseline. The whole piece is finished with a traditional black binding. For sewing and quilting, I used Aurifil cotton threads, color matched to the fabrics used. Dimensions: 90 × 113 cm. Greetings, Karolina
O patchworkowym wyzwaniu „KOLORY”, w którym miałam przyjemność brać udział, pisałam w ostatnim poście. Z tej okazji wykonałam moją niebieską pracę „Blue Moon”, którą już pokazywałam. Prace stworzone na wyzwanie miały brać udział w wystawie. Po zrealizowaniu wyzwania okazało się, że każda osoba mogła nadesłać na wystawę więcej niż jedną jednobarwną pracę. To był impuls. …
Crazy Stripes Poduszka z założenia miała być kolorowa, trochę szalona, ale bez przesady. Wyszły dwie, jedna już pojechała do nowych właścicieli (mam nadzieję, że się spodoba), druga będzie do kupienia. Wymiary poduszek to 38 cm x 44 cm. Każda ma w środku własnoręcznie uszyty wkład bawełniany z antyalergicznym wypełnieniem. Do ozdobienia poduszek użyłam ściegu wężykowego, …
Kolejna łąka – tym razem nico większa od pocztówki (34 cm x 39 cm). Klasyczny art quilt w formie makatki na ścianę. Nie chciałam Was również zanudzać wykonaniem podobnym do moich pocztówek, więc zrobiłam ją trochę inaczej. Myślę, że najtrafniejszym słowem określającym tą pracę, jest różnorodność.
Houses Mini Quilt Along – my quilt Moje gotowe bloczki doczekały się wreszcie dopracowania i połączenia w całość. Długo to trwało, jednak ostatecznie udało mi się skończyć – przeciwności losy nie złamały mnie 🙂 Wszystkie bloczki domków po uszyciu zostały ręcznie ozdobione muliną. Napis na quiltcie został również wykonany ręcznie i powstał przez przepikowanie warstwy …
Truskawkę, proszę / Strawberry, Please
Tęczowy kolaż z kolorowych tkanin to jedna z moich ulubionych form art quiltu i już dawno chciałam do niej powrócić. Pracę nad tym art quiltem zaczęłam trzy lata temu i dzisiaj jest on wreszcie ukończony. Zupełnie nie wiem, z czego to wynika, ale pewnie większość osób tworzących własne prace zna ten stan, gdy czasami wena znika, trzeba coś odłożyć na bok, zająć się czymś innym i zwyczajnie dojrzeć do skończenia tego, co się kiedyś zaczęło. Nie ma co ciągnąć na siłę czegoś, co samo nie chce wyjść, bo można tylko zepsuć to, co się do tej pory stworzyło. I tak właśnie mój niedokończony quilt musiał czekać, najpierw na pomysł pikowania, a później na lamówkę i tunel. Ale doczekał się swojego odpowiedniego czasu i mojej gotowości, by pokazać go światu.
Wspaniale się złożyło, bo 5 marca 2026 roku szykuje się moja pierwsza indywidualna wystawa i ta praca idealnie wpasuje się w jej tematykę. Wystawa odbędzie się w Szczecinie, więc jeśli mieszkacie niedaleko, zachowajcie tę datę w pamięci.
Art quilt powstał z kolorowych tkanin drukowanych i batików. Oczywiście nie mogło zabraknąć wstawki z brzegiem fabrycznym, które bardzo lubię. Wypełnienie stanowi Thermolam od Vlieseline. Całość podkreśla tradycyjna czarna lamówka. Do szycia i pikowania użyłam bawełnianych nici Aurifil, kolorystycznie dopasowanych do zastosowanych tkanin. Wymiary pracy: 90 × 113 cm.
Pozdrawiam,
Karolina
A rainbow collage made of colorful fabrics is one of my favorite forms of art quilt, and I have wanted to return to it for a long time. I started working on this art quilt three years ago, and today it is finally finished.
I honestly do not know why it happens, but probably most people who create their own work know this feeling, when inspiration disappears, you need to put something aside, focus on something else, and simply mature enough to finish what you once started. There is no point in forcing something that does not want to come out naturally, because you can only ruin what has already been created.
That is exactly what happened with my unfinished quilt. It had to wait, first for an idea for the quilting, and later for the binding and the hanging sleeve. It finally reached its right moment and my readiness to show it to the world.
It worked out wonderfully because on March 5, 2026, my first solo exhibition is coming up, and this piece fits perfectly into its theme. The exhibition will take place in Szczecin, so if you live nearby, save the date.
The art quilt was made from colorful printed fabrics and batiks. Of course, I could not miss adding a fabric selvage insert, which I really enjoy using. The batting is Thermolam by Vlieseline. The whole piece is finished with a traditional black binding. For sewing and quilting, I used Aurifil cotton threads, color matched to the fabrics used. Dimensions: 90 × 113 cm.
Greetings,
Karolina
Podobne posty
Jesienne ciepło / Autumn warmth
O patchworkowym wyzwaniu „KOLORY”, w którym miałam przyjemność brać udział, pisałam w ostatnim poście. Z tej okazji wykonałam moją niebieską pracę „Blue Moon”, którą już pokazywałam. Prace stworzone na wyzwanie miały brać udział w wystawie. Po zrealizowaniu wyzwania okazało się, że każda osoba mogła nadesłać na wystawę więcej niż jedną jednobarwną pracę. To był impuls. …
Szalone Paski
Crazy Stripes Poduszka z założenia miała być kolorowa, trochę szalona, ale bez przesady. Wyszły dwie, jedna już pojechała do nowych właścicieli (mam nadzieję, że się spodoba), druga będzie do kupienia. Wymiary poduszek to 38 cm x 44 cm. Każda ma w środku własnoręcznie uszyty wkład bawełniany z antyalergicznym wypełnieniem. Do ozdobienia poduszek użyłam ściegu wężykowego, …
Gdzieś w trawie
Kolejna łąka – tym razem nico większa od pocztówki (34 cm x 39 cm). Klasyczny art quilt w formie makatki na ścianę. Nie chciałam Was również zanudzać wykonaniem podobnym do moich pocztówek, więc zrobiłam ją trochę inaczej. Myślę, że najtrafniejszym słowem określającym tą pracę, jest różnorodność.
Houses Mini Quilt Along – mój quilt
Houses Mini Quilt Along – my quilt Moje gotowe bloczki doczekały się wreszcie dopracowania i połączenia w całość. Długo to trwało, jednak ostatecznie udało mi się skończyć – przeciwności losy nie złamały mnie 🙂 Wszystkie bloczki domków po uszyciu zostały ręcznie ozdobione muliną. Napis na quiltcie został również wykonany ręcznie i powstał przez przepikowanie warstwy …