Mój syn od dawna męczył mnie o to abym mu uszyła jeża. Sam zbiera jeże- maskotki więc chęć posiadania kolejnego w kolekcji nie dziwi. Długo zastanawiałam się nad tym jak on miałby wyglądać. Chciałam go stworzyć sama od podstaw- dlatego nie zdacydowałam się na gotowe wykroje. Mąż pomógł mi przenieść wymyślony wykrój na monitor komputera- POZDROWIENIA DLA MOJEGO KOCHANEGO MĘŻA, który na autocad-zie zna się zdecydowanie lepiej niż ja.
Jeż Piszczyk
Najwięcej czasu zajęło mi jednak wymyślanie kolców jeża, nie chciałam ich robić z futerka, czy czegoś podobnego – takie jeże mój syn już posiada. Trwało to trochę i w końcu wymyśliłam, że każdy kolec zrobię osobno, a całość będzie kolorowa jak wszystko co robię. Każdy kolec został uszyty z kolorowych trójkątów, które pozostały mi z najnowszego, jeszcze nie ukończonego quiltu. Każdy z nich został zszyty i napełniony wypełnieniem, a następnie przyszyty do grzbietu jeża. Oto gotowy jeż, który został już nazwany przez Iwo- Piszczyk.
Apetyt na filc Nie dawno były moje urodziny i chcąc wykorzystać część moich urodzinowych prezentów, postanowiłam zrobić (dla odmiany) coś z filcu. Jeżeli nie wiecie o jakie prezenty mi chodzi to wystarczy zerknąć na zdjęcie poniżej.
Poduszka uszyta z tkanin Top Drawer z kolekcji, o bardzo trafnie dobranej nazwie Secret Garden (Tajemniczy ogród). Ostatnio lubię szperać w tkaninach, które długo czekały na swoją kolej i tak było również w tym przypadku. Bajeczne wzornictwo tych tkanin sprawiało, że wciąż bałam się ich pociąć – ale wreszcie się doczekały. Ostatecznie zdecydowałam, że powstanie …
The new place Trwało to kilka miesięcy, ale udało się znaleźć lokal, w którym mogłam zrobić pracownię i sklep. Po paru miesiącach odnawiania i urządzania wreszcie miałam gdzie przenieść się ze swoimi rzeczami do szycia. Jestem już po kilku dniach szycia w nowej pracowni i muszę powiedzieć, że jest… inaczej. W domu mogłam chodzić w …
…Mary Ann Wszystko zaczęło się od tej sympatycznej blond hipiski. Z przyjemnej konieczności powstała- ona. Mary Ann to lalka hipiska, która została uszyta podczas akcji UNICEF Wszystkie kolory świata. Po zakończonej akcji Mary zamieszkała razem z nami i stała się przytulanką moich dwóch synów. Tak spodobało mi się szycie tej lalki, że postanowiłam spróbować swoich sił w uszyciu …
Jeż Piszczyk
The hedgehog named Squeaky
Mój syn od dawna męczył mnie o to abym mu uszyła jeża. Sam zbiera jeże- maskotki więc chęć posiadania kolejnego w kolekcji nie dziwi. Długo zastanawiałam się nad tym jak on miałby wyglądać. Chciałam go stworzyć sama od podstaw- dlatego nie zdacydowałam się na gotowe wykroje. Mąż pomógł mi przenieść wymyślony wykrój na monitor komputera- POZDROWIENIA DLA MOJEGO KOCHANEGO MĘŻA, który na autocad-zie zna się zdecydowanie lepiej niż ja.
Jeż Piszczyk
Najwięcej czasu zajęło mi jednak wymyślanie kolców jeża, nie chciałam ich robić z futerka, czy czegoś podobnego – takie jeże mój syn już posiada. Trwało to trochę i w końcu wymyśliłam, że każdy kolec zrobię osobno, a całość będzie kolorowa jak wszystko co robię. Każdy kolec został uszyty z kolorowych trójkątów, które pozostały mi z najnowszego, jeszcze nie ukończonego quiltu. Każdy z nich został zszyty i napełniony wypełnieniem, a następnie przyszyty do grzbietu jeża. Oto gotowy jeż, który został już nazwany przez Iwo- Piszczyk.

Podobne posty
Apetyt na filc
Apetyt na filc Nie dawno były moje urodziny i chcąc wykorzystać część moich urodzinowych prezentów, postanowiłam zrobić (dla odmiany) coś z filcu. Jeżeli nie wiecie o jakie prezenty mi chodzi to wystarczy zerknąć na zdjęcie poniżej.
Tajemniczy ogród
Poduszka uszyta z tkanin Top Drawer z kolekcji, o bardzo trafnie dobranej nazwie Secret Garden (Tajemniczy ogród). Ostatnio lubię szperać w tkaninach, które długo czekały na swoją kolej i tak było również w tym przypadku. Bajeczne wzornictwo tych tkanin sprawiało, że wciąż bałam się ich pociąć – ale wreszcie się doczekały. Ostatecznie zdecydowałam, że powstanie …
W nowym miejscu
The new place Trwało to kilka miesięcy, ale udało się znaleźć lokal, w którym mogłam zrobić pracownię i sklep. Po paru miesiącach odnawiania i urządzania wreszcie miałam gdzie przenieść się ze swoimi rzeczami do szycia. Jestem już po kilku dniach szycia w nowej pracowni i muszę powiedzieć, że jest… inaczej. W domu mogłam chodzić w …
Tak to się zaczęło…
…Mary Ann Wszystko zaczęło się od tej sympatycznej blond hipiski. Z przyjemnej konieczności powstała- ona. Mary Ann to lalka hipiska, która została uszyta podczas akcji UNICEF Wszystkie kolory świata. Po zakończonej akcji Mary zamieszkała razem z nami i stała się przytulanką moich dwóch synów. Tak spodobało mi się szycie tej lalki, że postanowiłam spróbować swoich sił w uszyciu …